Forum wcześniaczek.pl

Kategoria ogólna wcześniaki => Ciąża i poród => Wątek zaczęty przez: Tymonkowa w Październik 05, 2015, 15:36:30

Tytuł: Kiedy dowiedziałyście się, że będziecie mamami wcześniaka?
Wiadomość wysłana przez: Tymonkowa w Październik 05, 2015, 15:36:30
Zastanawia mnie w którym momencie dowiedziałyście się, że będziecie mamami wcześniaka? Czułyście to wcześniej, lekarze Wam o tym mówili, czy może było to totalne zaskoczenie? U nas to była "niespodziewana" akcja porodowa i nagle zostałam mamą małego synka :)
Tytuł: Odp: Kiedy dowiedziałyście się, że będziecie mamami wcześniaka?
Wiadomość wysłana przez: Triki w Październik 06, 2015, 22:20:03
ja mniej więcej od 20 t.c miałam taką świadomość że mogę urodzić wcześniaka, w 33 t.c. przerodziło się to w pewność bo gdyby akcja porodowa nie wystąpiła sama to na 99% miałabym wywoływany poród. Zresztą przeczucie też takie było, na początku miałam ogromną nadzieję że dotrwam do terminu i tego się trzymałam ale ok 30 t.c kiedy było jasne że mała nie jest już całkiem bezpieczna w brzuchu to wiedziałam że urodzi się wcześniej.
Tytuł: Odp: Kiedy dowiedziałyście się, że będziecie mamami wcześniaka?
Wiadomość wysłana przez: kaarolaa w Październik 06, 2015, 22:45:17
ja tez bylam przekonana, ze urodze wczesniaka, poniewaz wczesniej 2 razy poronilam, a w tej ciazy mialam krwawienia i plamienia...w 22 tc zaczely mi sie saczyc wody, wtedy juz bylam pewna, ze urodze szybciej, szyjka nie wytrzymala, pecherz byl juz wtedy w kanale rodnym i rozwarcie na 2 palce...przelezalam w szpitalu 17 dni, CRP wzroslo i rozpoczal sie porod...w 24+3 tc na swiat przyszedl Marceli. chcialam wytrzymac chociaz do 34 tc i mimo, ze minął juz rok, dalej nie moge sie z tym pogodzic
Tytuł: Odp: Kiedy dowiedziałyście się, że będziecie mamami wcześniaka?
Wiadomość wysłana przez: perugina w Październik 07, 2015, 20:14:23
Dokładnie w 28 tc zdałam sobie sprawę, że ciąży raczej nie donoszę. Łudziłam się nieco, że uda mi się dotrwać do 32tc. Niestety po 4 dniach w szpitalu zaczęły się szyjka całkowicie zeszła i zaczęły się kurcze. Pierwszego dnia powstrzymane, ale rozwarcie na 2cm - uniesione nogi i zakaz wstawania. Wybraliśmy imię dla syna - Stefano. A w nocy miałam dziwny sen -dzwonek do drzwi. Otwieram ja a tam stoi uśmiechnięty,mój zmarły 10 lat wcześniej, ukochany dziadek - Stefan. Rano powiedziałam mężowi to będzie dziś - i o 20 syn był już z nami.