Forum wcześniaczek.pl

Pierwsze zobaczenie dziecka

Pierwsze zobaczenie dziecka
« dnia: Październik 05, 2015, 15:23:24 »
Moja córeczka urodziła się przez cc przy znieczulenie przewodowym, więc nie widziałam kiedy "wyszła na świat". Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam to moją pierwszą myślą było "jakie małe!" hihi ;) A potem się rozczuliłam i zaczęły mi lecieć zły. Jakie były Wasze myśli i reakcje po pierwszym zobaczeniu dziecka?

kaarolaa

  • **
  • 31
  • Waga po urodzeniu: 650
  • TC narodzin: 24
Odp: Pierwsze zobaczenie dziecka
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 06, 2015, 22:53:14 »
u mnie byly bardzo skrajne, glownie strach...rodzilam sn i widzialam malego doslownie przez ulamek sekundy, kiedy polozna przecinala pepowine, byl tak maly ze balam sie go dotknac, wtedy druga polozna zlapala mnie za reke i polozyla na jego glowce...ryczlam jak glupia. pozniej mnie uspili i wylyzeczkowali. malego w calej okazalosci widzialam 2 godziny po porodzie. ryczalam caly tydzien, czy to przy inkubatorze, czy na sali w łózku, w dzien, w nocy...usmiech na mojej twarzy pokazal sie dopiero po 18 dniach, kiedy pozwolono mi dotknac jego raczke i od tamtej pory raz plakalam ze szczescia a raz z zalu, ze wlasnie nas to spotkalo.

Odp: Pierwsze zobaczenie dziecka
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 07, 2015, 20:17:27 »
Rodziłam sn - zaraz po porodzie widziałam jedynie zielone zawiniątką i zwisającą z niego maleńką stopę. Wszystko odbyło się tak szybko, że nawet nie wiedziałam kiedy zabrano syna na Intensywną. Mąż widział Go chwilę po porodzie, ja dopiero dzień później. Rodziłam wieczorem i starciłam sporo krwi, na moją salę wróciłam dopiero chwile przed północą.

Odp: Pierwsze zobaczenie dziecka
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 17, 2015, 16:36:39 »
Widzę, ze wszystkie miałyśmy podobne uczucia - strach przede wszystkim. Ciekawe czy przy zwykłym porodzie, też się czuja aż taki ogromny strach...

Ewa

  • *
  • 2
  • Waga po urodzeniu: 2250
  • TC narodzin: 35
Odp: Pierwsze zobaczenie dziecka
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 29, 2016, 21:41:04 »
Witam,

córkę urodziłam przez c.c. - pokazano mi ją na chwilkę, pocałowałam w czółko - i zobaczyłam dopiero po 24 godzinach. Bardzo długich godzinach...