Autor Wątek: Branie na recę wcześniaka  (Przeczytany 2662 razy)

Meredith

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 10
Branie na recę wcześniaka
« dnia: Październik 04, 2015, 17:47:41 »
Czy miałyście lęk brać wcześniaka swojego na ręce? Czy raczej przyszło to tak automatycznie ( taki odruch) ? A jak wasi mężowie ? U nas to różnie bywało na początku lęk u męża a potem już jak widziała, że ja potrafię to on też dawał radę. Ale nasz wcześniak był spory a są takie także małe kilkanaście gram.

Neronka

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 13
Odp: Branie na recę wcześniaka
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 06, 2015, 17:34:04 »
Ja z mężem obydwoje baliśmy się brać swojego synka na ręce ale w szpitalu pielęgniarki pokazywały jak brać i karmić jak przewijać. Przeszedł strach dopiero wtedy jak mały wrócił ze szpitala

Triki

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 41
  • Waga po urodzeniu: 1630
  • TC narodzin: 34
Odp: Branie na recę wcześniaka
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 08, 2015, 21:14:36 »
Na początku wiadomo był stres bo maluszek taki mały, kruchy, potem stopniowo coraz lepiej wszystko wychodziło. Pierwszy raz miałam córkę na rękach jak już wyszła z inkubatora i przeszliśmy z oionu na patologię noworodka- i tam z marszu jak przyszłam pielęgniarka dała małą i kazała karmić-(samo karmienie jeszcze okej ale jak tu potem wziąć takiego okruszka do odbicia, a potem pojawił się kolejny problem, jak ją odłożyć do łóżeczka;p ale z czasem było coraz sprawniej i łatwiej;)

perugina

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 27
Odp: Branie na recę wcześniaka
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 10, 2015, 11:48:48 »
Ja się strasznie bałam. Pierwszego dnia nawet dotknąć. Gdy drugiego dnia spytano czy chcę Go na ręcę to myslałam, że zemdeleję z wrażenia. Na szczęście nikt mnie nie zmuszał, a po prostu spokojnie uświadomniono mi, że synowi jestem potrzebna. Kangurowanie potrzebne jest, nie tyle matce, co dziecku. Zbierałam się do tego długo, bo prawie tydzień (teraz mi z tego powodu wstyd), ale ten dzień będę zawsze pamiętać. Ponadto od naszego pierwszego kangurowania Stefano zaczał regularnie przybierać na wadze (nie było już spadków wagi). Mąż był dla mnie oparciem, nie wykazywał ani trochę strachu, rwał się do wszystkiego - przewijania, karmienia, i to on jako pierwszy przewinął syna i jako pierwszy nakarmił.

Agnes90

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 14
Odp: Branie na recę wcześniaka
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 29, 2015, 16:28:54 »
Akurat bojaźń to normalne, ponieważ wcześniak jest bardzo mały. Ja bałam się brać normalnego dziecka, a co dopiero wczesniaka.