Forum wcześniaczek.pl

Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?

Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« dnia: Wrzesień 23, 2015, 15:08:46 »
Czy podczas wychowania wcześniaków, jak i innych swoich dzieci zdarzyło się wam tak, aby była potrzebna pomoc psychologa dziecięcego? Wiadomo, że każde dziecko jest różne, inaczej się rozwija, szczególnie, że jest urodzone wcześniej niż inne. A więc, czy uczęszczaliście na jakieś terapię? Jeżeli tak, to czy trud się opłacił? Osiągnęliście to co chcieliście, czy może skutek był zupełnie odwrotny?

Odp: Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 28, 2015, 15:49:19 »
Nie miałam jeszcze takiego problemu, ponieważ moja pociecha jest zbyt mała, żeby jeszcze ją wysyłać nawet do psychologa. Aczkolwiek wiem, że dzieci lepiej jest wysłać do psychologa, gdy już zobaczymy jakiś problem. Uwierzcie, że to najlepsze rozwiązanie, dziecko wcześniej leczone ma większe szanse na powodzenie leczenia. Nie ma na co czekać, bo odwlekając takie spotkania może być jeszcze gorzej.

kaarolaa

  • **
  • 31
  • Waga po urodzeniu: 650
  • TC narodzin: 24
Odp: Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 03, 2015, 22:17:52 »
witam, my w poniedzialek mamy 3 wizyte u psychologa...tutaj gdzie uczeszczam z malym na rehabilitacje jest wymog i trzeba zapisac dziecko rowniez do psychologa i neurologopedy...mamy wizyty co 2 miesiace i narazie oceniam je pozytywnie, pani psycholog sprawdza co mały potrafi i patrzy tylko na wiek korygowany...

Odp: Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 17, 2015, 08:17:17 »
Nas do psychologa skierował enterogastrolog ponieważ synek (wtedy 1,5roku) nie chciał za bardzo jeść. Pani psycholog choć miła nie umiała nam pomóc, no bo jak pomóc półtorarocznemu dziecku... Po 4 wizycie już nie wróciłam. Synek ma teraz 4latka, i dopiero teraz zaczyna lepiej jeść. Po prostu jest niejadkiem.

Odp: Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 29, 2015, 16:28:12 »
Cieszę się Katarzyna, że Twoja pociecha już zaczyna jeść. Żeby jeszcze bardziej go zachęcić to możesz przecież komponować potrawy w ten sposób, żeby ładnie wyglądały.

Odp: Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 02, 2015, 19:10:40 »
Dzięki Agnes90, oczywiście że próbowałam wszystkiego aby mu urozmaicić posiłki i skusić choć do jednego kęsa. Niestety absolutnie nie miał apetytu na nic, jadł tylko kilka rzeczy o jakimkolwiek urozmaiceniu nie było nawet mowy. W domu nadal wielu potraw nie je, natomiast ponoć w przedszkolu jest lepiej. Jestem dobrej myśli, ostatecznie ja ponoć też byłam starszym niejadkiem i (niestety) z tego wyrosłam. ;)

Tirynek82

  • *
  • 3
  • Waga po urodzeniu: 1,5
Odp: Psycholog dziecięcy - czy był wam potrzebny?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 14, 2015, 20:37:37 »
My się z żoną obeszliśmy bez psychologa, choć nie było łatwo przystosować się do nowych i nieprzewidzianych warunków. Najważniejsze to mieć rodzinne, zdrowe wsparcie.